Przykład 1
Wyjeżdżasz przed siódmą i 18,0 km do biura mija w 22 minuty: puste skrzyżowania i zielona fala robią swoje.
Podaj całą drogę i cały czas. Dostaniesz średnią, z postojami włącznie. 18 km w 22 minuty (0,367 h) to 49,0 km/h. Ta sama osiemnastka w korku 48 minut spada do 22,5 km/h.
Droga i Czas (h). Prędkość średnia pojawi się tutaj.
v = s/t dzieli całą drogę przez cały czas. Prędkościomierz mówi „teraz 70”. Średnia wciąga światła, strefę 50 i postój na pieczywo. Dlatego po mieście często wychodzi 25 do 40 km/h, choć na pustym odcinku czułeś się jak na krajówce.
Przykład z tego kalkulatora: 18 km do biura w 22 minuty. 22/60 = 0,367 h, v = 18/0,367 ≈ 49,0 km/h. Ta sama trasa o ósmej, 48 minut: 0,8 h, v = 22,5 km/h. Dystans się nie zmienił, mianownik urósł.
Czas wpisujesz w godzinach, nie jako 1:20. Kwadrans to 0,25, 1 h 20 min to 1,333, 80 minut to 80/60. Autostrada 130 km w 1 h 25 min (1,42 h) daje 91,5 km/h. Wakacje 420 km w 5 h, z tankowaniem, to 84 km/h.
Parkrun 5 km w 28 minut: 0,467 h, v ≈ 10,7 km/h. Pies 3,2 km w 48 minut: 4,0 km/h. Pociąg 86 km w 1 h 12 min: 71,7 km/h. Jedna konwencja jednostek na całe liczenie: kilometry z km/h, albo mile z mph.
Trasę tam i z powrotem sumujesz: jedna suma dróg, jedna suma czasów, potem jedno dzielenie. Dwie średnie „szacunkowo” kłamią, gdy powrót stał w korku. GPS bywa o kilka procent dłuższy od licznika; wybierz jedno źródło i trzymaj się go tydzień do tygodnia.
Gdy chcesz drogę ze znanej v i t, otwórz s = v·t. Gdy brakuje jednej z trzech przy stałej prędkości, jest karta v / s / t. Tu zostaje samo dzielenie całej s przez całe t.
Artykuł z zadaniem: ruch jednostajny. Droga z v i t: s = v·t. Brakująca z trzech: kalkulator v / s / t. Energia: ½mv².
v = s ÷ t
Średnia wciąga postoje: v = s/t. 18 km w 22 minuty (0,367 h) to 49,0 km/h; ta sama osiemnastka w 48 minut spada do 22,5 km/h.
Wyjeżdżasz przed siódmą i 18,0 km do biura mija w 22 minuty: puste skrzyżowania i zielona fala robią swoje.
Ta sama trasa 18,0 km, ale o ósmej: 48 minut w sznurze aut. Dystans się nie zmienił, średnia jest dużo niższa.
Odcinek autostrady 130 km przejechany na spokojnym tempomacie w 1 h 25 min, bez ani jednego postoju.
Niedzielna pętla szosą: 42,0 km w 2 h 10 min, wliczając przerwę na kawę i ciastko w połowie trasy.
Wieczorna runda z psem: 3,20 km w 48 minut, z obowiązkowym obwąchaniem każdej latarni po drodze.
Sobotni parkrun: 5,00 km w 28 minut, równym tempem od strzału startera aż po finiszową prostą.
Pociąg regionalny pokonuje 86,0 km w 1 h 12 min: z przystankami, ale za to bez ani minuty opóźnienia.
Wakacyjny wyjazd nad morze: 420 km w 5 godzin, razem z tankowaniem i przerwą na kanapki.
Podmiejski autobus wiezie Cię 11,0 km w 34 minuty, zbierając po drodze pasażerów z każdego przystanku.
Powrót z rodzinnej imprezy po północy: 95,0 km pustą krajówką w 1 h 5 min, bez świateł i bez korków.
Tramwaj przez samo centrum: 6,50 km w 28 minut, z postojem na każdych światłach i przystanku.
Sobota rano, 62,0 km na działkę w 55 minut: miasto jeszcze śpi, więc jedzie się jak po sznurku.
22 min = 0,367 h, v ≈ 49,0 km/h. Ta sama trasa w 48 min (0,8 h) to 22,5 km/h.
20/60 ≈ 0,333, więc 1,333 h. Albo 80/60. Karta chce godziny, nie zapis 1:20.
Tak, gdy pytasz o całą podróż drzwi-do-drzwi. Nie, gdy porównujesz samo tempo na autostradzie: wtedy odejmij postój.
W mianowniku siedzą pięćdziesiątki, światła i postoje. Czas rośnie, droga stoi, średnia spada.
Zsumuj drogi, zsumuj czasy, potem podziel raz. Dwie średnie uśrednione „szacunkowo” kłamią, gdy powrót był w korku.
1,42 h, v ≈ 91,5 km/h. 420 km w 5 h to 84 km/h.
Nie. Średnia mówi o tempie. Litry zależą od masy, oporu i nogi. Tu zostaje v = s/t.
GPS bywa dłuższy przez zygzaki. Licznik zależy od opony. Wybierz jedno źródło i trzymaj je przy porównaniach.
Powyżej 45 km/h średniej w gęstym mieście zdarza się rzadko. 160 km/h średniej po dojeździe przez centrum zwykle oznacza zły czas w godzinach.
Na stronie s = v·t. Ten kalkulator dzieli, tamta mnoży.
Wzór jest szkolny. Jednostki bierzemy z SI; GUM i BIPM opisują miary, nie Twój wynik.
Strona zaktualizowana w 2026.