Kiedy samochód rusza spod świateł, przez pierwsze sekundy jedzie wolno, a potem coraz szybciej. Nie osiąga od razu 90 km/h. To, jak szybko rośnie jego prędkość, nazywamy przyspieszeniem.
Przyspieszenie mówi o tym, o ile metrów na sekundę zwiększa się prędkość w każdej sekundzie. Jednostka m/s² wygląda dziwnie, ale sens jest prosty. Jeśli a = 2 m/s², to po 1 s jedziesz o 2 m/s szybciej niż na początku, po 2 s o 4 m/s szybciej, a po 3 s o 6 m/s szybciej, o ile przyspieszenie jest cały czas takie samo.Przyspieszenie mówi o tym, o ile stóp na sekundę zwiększa się prędkość w każdej sekundzie. Jednostka ft/s² wygląda dziwnie, ale sens jest prosty. Jeśli a = 2 m/s², to po 1 s jedziesz o 2 m/s szybciej niż na początku, po 2 s o 4 m/s szybciej, a po 3 s o 6 m/s szybciej, o ile przyspieszenie jest cały czas takie samo.
Najczęściej bierze się wygodny, uproszczony przypadek: ruch jednostajnie przyspieszony. Słowo „jednostajnie” nie oznacza tu stałej prędkości. Oznacza, że przyspieszenie jest stałe. Prędkość może rosnąć, byle rosła w równym tempie.
Ten model dobrze opisuje wiele krótkich sytuacji: ruszanie spod świateł, rozpędzanie roweru na krótkim odcinku albo pierwsze sekundy spadania z niewielkiej wysokości. Wzory są krótkie. Możesz je policzyć na kartce albo w kalkulatorze ruchu przyspieszonego.
Zanim przejdziemy do wzorów, potrzebne są trzy wielkości: prędkość początkowa v0 (z jaką prędkością zaczynasz odcinek), przyspieszenie a (jak szybko ta prędkość rośnie) oraz czas t (jak długo to trwa). Z nich policzysz drogę s i prędkość końcową vk.
Pierwszy wzór jest prosty. Przy stałym a prędkość końcowa to prędkość początkowa plus przyrost prędkości na sekundę pomnożony przez liczbę sekund:
vk = v0 + a·t
Jeśli ruszasz z postoju, v0 = 0 i zostaje vk = a·t. Dla a = 3,5 m/s² i t = 8 s wychodzi vk = 28 m/s, czyli około 100 km/h. To typowe tempo rozpędzania samochodu.
Drugi wzór dotyczy drogi. Pojawia się w nim ½at². Skąd ta połowa? Przy stałym przyspieszeniu prędkość rośnie równomiernie od v0 do vk. Do policzenia drogi bierze się więc średnią (v0 + vk)/2, a nie samą prędkość końcową. Droga to zawsze średnia prędkość pomnożona przez czas.
Po podstawieniu vk = v0 + a·t do tej średniej dostajemy:
s = v0·t + ½·a·t²
Gdy v0 = 0, wzór upraszcza się do s = ½·a·t². Dla a = 3,5 m/s² i t = 8 s mamy t² = 64, więc s = 0,5 · 3,5 · 64 = 112 m. To mniej więcej długość boiska piłkarskiego. Te same liczby są w przykładzie na dole strony: policz ręcznie, a potem sprawdź wynik w kalkulatorze.
Częsty błąd wygląda tak: „na końcu miałem 28 m/s, jechałem 8 s, więc droga to 28 · 8”. To za dużo. Przez większość czasu jechałeś wolniej niż na końcu, więc trzeba wziąć średnią, a nie prędkość końcową. Na wykresie prędkości w czasie jest to prosta rosnąca linia, a droga to pole pod tą linią (trójkąt albo trapez), a nie prostokąt o wysokości vk.
Przyspieszenie bierze się z sił. Druga zasada dynamiki Newtona ma postać F = m·a: wypadkowa siła równa się iloczynowi masy i przyspieszenia. Po przekształceniu dostajemy a = F/m, więc przy tej samej sile większa masa daje mniejsze przyspieszenie. Silnik popycha samochód do przodu, a tarcie i opór powietrza hamują. Na krótkim odcinku często przyjmujemy, że wypadkowa siła jest w przybliżeniu stała, więc a też jest stałe.
Nie mieszaj dwóch różnych pytań. Jeśli znasz tylko zmianę prędkości i czas, najpierw policz a w kalkulatorze przyspieszenia (a = Δv/t). Jeśli masz już a oraz v0 i t, użyj ruchu przyspieszonego, żeby obliczyć drogę i vk. Jeśli znasz masę i siłę, skorzystaj z drugiej zasady dynamiki F = m·a i wyznacz a = F/m.
Jednostki mają kluczowe znaczenie. Prędkość podajemy w m/s, czas w sekundach, przyspieszenie w m/s², drogę w metrach. Jeśli prędkość masz w km/h, podziel ją przez 3,6. Przykład: przyrost od 0 do 100 km/h to ≈ 27,8 m/s. Przy czasie 8 s wychodzi a ≈ 3,5 m/s². Dopiero to a wstawiasz do wzoru na drogę. Jeśli wpiszesz 100 tak, jakby to były m/s, wynik będzie kompletnie bez sensu.Jednostki mają kluczowe znaczenie. Prędkość podajemy w ft/s, czas w sekundach, przyspieszenie w ft/s², drogę w stopach (ft). Jeśli prędkość masz w mph, przelicz na ft/s (pomnóż przez ok. 1,467). Przykład: przyrost od 0 do 100 km/h to ≈ 27,8 m/s. Przy czasie 8 s wychodzi a ≈ 3,5 m/s². Dopiero to a wstawiasz do wzoru na drogę. Jeśli wpiszesz wartość w mph tak, jakby to były ft/s, wynik będzie kompletnie bez sensu.
Hamowanie to te same wzory, tylko prędkość maleje. Można mówić o ujemnym przyspieszeniu albo, jaśniej na początek, o dodatnim opóźnieniu. Gdy samochód ma się zatrzymać, wygodny jest wzór na drogę hamowania. Opisujemy to osobno w artykule o hamowaniu, żeby nie mieszać znaków, zanim dobrze zrozumiesz rozpędzanie.
Jest też wzór bez czasu: vk² = v0² + 2·a·s. Przydaje się, gdy znasz drogę i prędkości, a nie znasz czasu. To nie osobny dział fizyki. To ten sam stały a, tylko zapisany dla innych danych.
Model przestaje wystarczać, gdy przyspieszenie nie jest stałe: przy silnym wietrze, biegu przez błoto, oporze rosnącym z prędkością albo przy skręcie, gdy zmienia się kierunek ruchu. Wtedy ½at² to tylko przybliżenie albo zły wybór. Do codziennych szacunków przy ruszaniu i krótkim rozpędzaniu stałe a w zupełności wystarczy.
Na start sprawdź kolejno: (1) czy możesz uznać a za stałe, (2) czy jednostki są zgodne z wyborem w nagłówku strony, (3) czy v0 jest zerem, (4) którego wzoru potrzebujesz, na vk czy na s, (5) czy wynik ma sens (rower nie jedzie 300 m/s). Potem sprawdź rachunek w kalkulatorze.
Jeśli wracasz z artykułu o ruchu jednostajnym, porównaj wykresy. Przy stałej prędkości droga rośnie liniowo. Przy stałym przyspieszeniu droga rośnie coraz szybciej: im dłużej jedziesz, tym więcej metrów dokładają kolejne sekundy. Stąd właśnie kwadrat czasu w ½at².