Przykład 1
2 przy 4 porcjach na 6 -> 3,00 przy współczynniku 1,50.
Wpisz porcje z przepisu, porcje docelowe i ilość jednego składnika. 2 przy 4 porcjach na 6 to 3, bo współczynnik to 6/4 = 1,50. 250 przy 2 porcjach na 3 to 375. Jednostkę bierz z przepisu: szklanki, gramy albo łyżki zostają Twoje.
Szklanka na masę: szklanka na gramy. Łyżki: łyżka i łyżeczka. Piec: temperatura pieczenia.
Wprowadź wartość. Wynik pojawi się tutaj.
Skalowanie mnoży ilość z przepisu przez stosunek porcji. 2 przy 4 porcjach na 6 to 2 × 6/4 = 3. 250 przy 2 porcjach na 3 to 375. Współczynnik 6/4 to 1,50. Połowa gości, z 8 na 4, to 0,50: 400 staje się 200. Jedna do jednej zostawia ilość bez zmian.
Jednostka ilości jest Twoja: szklanki, łyżki, gramy, mililitry. Kalkulator nie zgaduje, czy 2 to szklanki mąki, czy łyżki soli. Dlatego przełącznik metryczne/US nic tu nie przelicza. Dwa zostaje dwa, niezależnie od trybu w nagłówku. Jeśli chcesz zamienić szklankę cukru na 200 g, to już sąsiednia karta.
Porcje oryginalne i docelowe muszą być większe od zera, bo dzielimy przez oryginał. Ilość zero jest w porządku i daje zero. Ilości ujemnej nie przyjmujemy. Jeśli któreś z pól porcji zostaje puste, karta nie ma stosunku do policzenia.
Karta porcji docelowych zaokrągla zapis do najbliższej liczby całkowitej: 6,5 pokazuje 7. Ilość i współczynnik liczą się z wpisanych 6,5, nie z siódemki. To rozjazd zapisu, nie drugi wzór.
Tu nie ma ceny składników i nie ma temperatury pieca. 180 °C zostaje 180, nawet gdy podwajasz ciasto. Masę szklanki cukru liczysz obok. Łyżka 15 ml i łyżeczka 5 ml też są osobno, gdy chcesz tylko objętość, nie skalę porcji.
Powtórz rachunek dla każdego składnika. Przepis na cztery osoby z 200 g cukru i 2 łyżkami oleju przy sześciu osobach to 300 g i 3 łyżki. Współczynnik 1,50 jest ten sam, jednostki różne.
nowa ilość = ilość × (porcje docelowe / porcje oryginalne)
Porcje oryginalne > 0. Porcje docelowe > 0. Ilość ≥ 0. Nagłówek US nie wchodzi do wzoru.
nowa = ilość × (porcje docelowe / oryginalne). 2 przy 4 na 6 to 3, bo współczynnik 6/4 = 1,50. 250 przy 2 na 3 to 375.
2 przy 4 porcjach na 6 -> 3,00 przy współczynniku 1,50.
1 przy 4 porcjach na 8 -> 2,00, współczynnik 2,00.
250 przy 2 porcjach na 3 -> 375,00.
3 przy 6 porcjach na 4 -> 2,00, współczynnik 0,67.
5 przy 1 porcji na 1 -> 5,00, współczynnik 1,00.
1,5 przy 3 porcjach na 9 -> 4,50, współczynnik 3,00.
400 przy 8 porcjach na 2 -> 100,00, współczynnik 0,25.
2 przy 5 porcjach na 7 -> 2,80, współczynnik 1,40.
Wychodzi 3. Współczynnik to 6/4 = 1,50, więc 2 × 1,50 = 3. 250 przy 2 porcjach na 3 to 375.
Wychodzi 200, bo współczynnik 4/8 = 0,50. Jedna do jednej, 4 na 4, zostawia 400 bez zmian.
To, co stoi w przepisie. Karta nie zgaduje jednostki, więc 2 przy 4 na 6 zostaje 3 także przy US w nagłówku. Dwa zostaje dwa, a wynik jest w tej samej miarce.
Zapis zaokrągla się do całości, ale rachunek idzie z wpisanych 6,5. 2 przy 4 porcjach na 6,5 daje 3,25, nie 3,5 z siódemki.
Nie. Dzielimy przez oryginał, więc obie liczby porcji muszą być większe od zera. 2 przy 0 na 6 nie da współczynnika.
Tak. Zero razy dowolny współczynnik zostaje zero, także przy 4 porcjach na 6. Ujemnej ilości nie przyjmujemy.
Nie. Tu skalujesz ilość składnika, na przykład 2 na 3. Piec 180 °C zostaje na stronie temperatury pieczenia, bez mnożenia skali.
Na szklance na masę. Tam 250 ml i cukier 200 g. Tu mnożysz już gotową ilość: 200 przy 4 porcjach na 6 daje 300.
Na stronie łyżki. Trzy łyżki to 45 ml. Potem możesz to 45 wkleić tutaj: przy 4 porcjach na 6 wychodzi 67,5.
Tak. 6,5 i 6.5 oznaczają to samo. 2 przy 4 porcjach na 6,5 daje 3,25. Unikaj spacji w środku liczby.